|
Nasza kolejna wakacyjna wyprawa rowerowa prowadziła przez Słowację na Węgry. Trasa wyprawy wiodła przez Radoszyce, Humenne, Słowackie Nowe Miasto do węgierskiego Tokaju. Po pokonaniu granicy węgierskiej zatrzymaliśmy się na polu namiotowym w Saraspatok. Popołudnie spędziliśmy nad gorącymi źródłami. Następnego dnia wcześnie rano pokonaliśmy 40 kilometrów dzielące nas od Tokaju. Droga prowadziła przez małe węgierskie wioski. W połowie drogi musieliśmy pokonać promem rzekę. Do Tokaju dotarliśmy w samo południe. Chroniąc się przed upałem zeszliśmy do zabytkowych piwniczek, w których przechowywane jest słynne tokajskie wina. Właścicielka przygotowała dla nas małą degustacje swoich wyrobów. Ruszamy na zwiedzanie miasta, jadąc na rowerach zaglądamy w wąskie uliczki, spotykając się z przychylnym nastawianiem mieszkańców miło nas pozdrawiających.
|