Krótka, łagodna, ale ciekawa trasa. Przyjemne widoczki i sporo zabytków do zobaczenia. Całość do objechania w 2 godziny, przy czym zależy to oczywiście od ilości postojów. Ruszamy z Zatwarnicy, skręcając w drogę obok kościoła i kierujemy się nią według oznaczeń na Hulskie (przebiega tędy czerwona ścieżka dydaktyczna "Przysłup Caryński - Krywe"). Widać od razu, iż kiedyś był tu asfalt, jednak to co po nim zostało nie za bardzo go przypomina. Czeka nas dośc długi podjazd, celem ominięcia pobliskiego wzgórza. Po pewnym czasie (15-30min.) dojeżdzamy do tablicy informującej, iż wkraczamy na teren rezerwatu "Krywe". Teraz dość długi zjazd i po chwili osiągamy Hulskie. Warto rozejrzeć się trochę po terenie tej nieistniejącej już miejscowości (obecnie znajduje się tu jedno gospodarstwo). W pobliżu ruiny cerkwi, dzwonnicy i stary cmentarz. Po obejrzeniu tych śladów historii, przekraczamy most na potoku Hulski i podjazdem kierujemy się w kierunku Krywego. Jeszcze ok. 2km, teraz już lepszej jakości asfaltem (ze względu na zakaz ruchu) i odbijamy w prawo w droge polną. Zbliżamy się do wzgórza Ryli, skąd mamy przepiękny widok na dolinę Krywego. Ostry zjazd i jestesmy na dole, czyli na terenie dawnej wsi Krywe. Podobnie jak w Hulskim zachowały się tu ruiny cerkwii św. Paraskiewii i dzwonnica parawanowa, oraz przycerkiewny cmentarz. Ruiny w Krywym w porównaniu do innych, są jednak imponujaco dobrze zachowane, duże i warto je zobaczyć (zdjęcia do obejrzenia tutaj: Ruiny i cmentarze. oprócz ruin cerkwii, wcześniej napotkamy ruiny dawnego dworu. Przed wojną w tej pustej obecnie dolinie stało 82 zabudowania w których mieszkało blisko 600 osób. Na dzień dzisiejszy jest tu malutkie gospodarstwo agroturystyczne "U Tośki". Z terenu ruin wychodzi oznaczona kolorem niebieskim ścieżka dydaktyczna, biegnąca z powrotem na Ryli, jednak krótszą drogą. Pokonanie jej rowerem w okresie letnim będzie bardzo trudne, ze względu na to, iż jest bardzo zarośnięta - trawy, osty, barszcz i pokrzywy mają tu nierzadko ponad 2m wysokości. Polecam powrót tą samą droga, którą przyjechaliśmy, co nie znaczy, że ścieżką niebieską nie można lub się nie da. Cała droga powrotna, aż do Zatwarnicy ta samą trasą. Można również zrobić pętlę, jadąc dalej drogą w kierunku przełęczy Szczycisko, przekroczyć San mostem w d.Obłazach i wrócić przez Sękowiec drugim brzegiem Sanu - polecam (trasa jest oznakowana, z wyjątkiem zjazdu do wsi Krywe). W Zatwarnicy przy hotelu jest czynna wypożyczalnia rowerów. Długość trasy: 6,9km w jedną stronę, lub 30,6km: pętla Zatwarnica - Hulskie - Obłazy (most na Sanie) - Sękowiec - Zatwarnica.
|