|
Kolejną wycieczkę rowerową proponuję rozpocząć w Rajskim. To właśnie w tej miejscowości San wpada do Zalewu Solińskiego. Do Rajskiego dojeżdżamy od strony Czarnej, lub od strony Bukowca. Jeżeli jedziemy od strony Czarnej, to zaraz po przejechaniu mostu na Sanie szukamy pierwszej drogi w lewo i skręcamy w nią. Będziemy teraz jechać wzdłuż Sanu. Wśród kwiatów. Odcinek Rajskie - Sękowiec. foto: Piotr Szechyński Przez pierwszy kilometr, po prawej i lewej stronie drogi spotkamy min.wiele nowych ośrodków wypoczynkowych. Po chwili zabudowania się skończą, a my jedziemy wąską asfaltową na tym odcinku dróżką. Co kawałek, zjazdy i zejścia nad brzeg Sanu, który jest tutaj bardzo płytki. Jedziemy dalej, aż do osiągnięcia mostu. Będzie tutaj rozwidlenie dróg. Tę prosto, oraz tę w prawo zostawiamy, a sami skręcamy na most i przejeżdżamy go. Zanim to uczynimy, możemy oczywiście zrobić sobie przerwę, a choćby na chłodną kąpiel. Co prawda jest tu dość płytko, ale gdy na dworze upał, czasem chce się wykąpać w kałuży. Jeśli się dobrze przypatrzymy, to 50m przed mostem, jest odcinek troszkę głębszej wody (powiedzmy po pachy). Niestety zatrzymując się w tej okolicy nie sposób nie zauważyć (szczególnie w okolicy mostu i pod nim) sporej sterty śmieci, puszek, butelek porozrzucanych dookoła itp. Nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale to niestety nasze świadectwo. Jedziemy dalej, za mostem w prawo - lekko pod górę. Jeśli przypieka słońce, proponuję uważać na jaszczurki wygrzewające się na drodze, a które można tu spotkać stosunkowo często. Po chwili jazdy, zauważymy tablice po prawej i lewej stronie drogi, informujące o tym, że jest tam ostoja zwierzyny. Należy bezwzględnie trzymać się drogi i w zabronionych miejscach nie wchodzić do lasu, ani nie schodzić nad rzekę. Jadąc dalej, zauważymy, że droga zaczyna piąć się w górę, a rzeka oddala się. Jeszcze chwila i wjeżdżamy do rezerwatu przyrody "Krywe". Poznamy go po tablicy informacyjnej, oraz po tarasie widokowym. Widok z niego jest bardzo ładny, pomimo, że nie zobaczymy ani wysokich gór, ani zbyt rozległej przestrzeni. Zobaczymy za to dzikość gór w które przyjechaliśmy, a przede wszystkim ich niesamowity spokój i ciszę (no, może nie wszyscy to dostrzegą). Dalej, gdy napotkamy rozwidlenie dróg, wybieramy tą idącą lekko w prawo, bliżej koryta Sanu. Jest łagodniejsza, mniej na niej podjazdów. Jedziemy, aż osiągniemy kamieniołom, który dziś nieczynny, wcale nie tak dawno pracował jeszcze pełną parą. Po chwili jazdy, powinniśmy osiągnąć rezerwat przyrody "Hulskie". Jest to ostoja żbika, rysia, niedźwiedzia oraz węża Eskulapa (min.). Dalej, jedziemy, aż do chwili, gdy napotkamy skrzyżowanie. To tutaj "wpada" droga, którą zostawiliśmy zaraz za "Krywym". Oczywiście wybór , którą z nich tutaj dojechać należy do nas samych, ja zaproponowałem, tę bliżej rzeki, tylko dlatego, że jest łagodniejsza (a my mamy w nogach już sporo kilometrów). Jedziemy dalej i już za chwilę znajdziemy się w Sękowcu, skąd możemy albo wrócić tą samą trasą, albo pojechać dalej, przez Chmiel i Dwerniczek, aż do Smolnika lub ewentualnie po przejechaniu w Sękowcu mostu na Sanie - do Zatwarnicy. Do Zatwarnicy i Sękowca prowadzi z Rajskiego, także inna droga. Zostawiliśmy ją przy pierwszym moście na Sanie (tym od puszek;-)). Gdybyśmy w tamtym miejscu zamiast na most, skręcili w prawo, dojechalibyśmy właśnie do Zatwarnicy, poruszając się po przeciwległej do opisywanej stronie Sanu. Ta trasa ma także sporo walorów widokowych oraz krajoznawczych (ruiny, cmentarze) i jest dużo trudniejsza ze względu na liczne i miejscami długie i podjazdy.
|